Rimmel Skandaleyes- nie jest źle.

Witam!
Odbiegając trochę od tematu włosowego dzisiaj tusz do rzęs Rimmel Skandaleyes, Maskara Super Black. 


Ekspertem w tuszach do rzęs nie jestem, zbyt wielu ich w życiu nie miałam, ale coś tam wypowiedzieć się mogę. 
Czego oczekuję od tuszu do rzęs? 
Przede wszystkim pogrubienie i wydłużenia no i niesklejania rzęs. Czy ten tusz mi to daje? Sama nie wiem. 
Pogrubiać, pogrubia. Czy wydłuża? Raczej nie. Ogólnie nie mam problemu z rzęsami, większość tuszy mi pasuje, ponieważ rzęsy mam dość długie. 
Jego główną wadą jest własnie to, że rzęsy skleja. 


Szczoteczka jest dość duża i gruba. 
Ogólnie wolę szczotki silikonowe i cieńsze, ale ta zupełnie mi nie przeszkadza.
Nie mam problemu z nakładaniem nią tuszu, wygodnie się nią operuje, ogólnie jestem na tak.


Tak wyglądają moje rzęsy naturalnie.


A tak po użyciu tuszu Rimmel Skandaleyes.

Jak widać, są posklejane, ale nie jakoś tragicznie, ogólnie da się przeżyć i nie narzekam jakoś szczególnie. 

Tusz się trochę obsypuje, ale nie pozostawia tzw efektu pandy, długo się utrzymuje, czasami aż za długo, bo ciężko go domyć.
Próbowałam już różnymi środkami do demakijażu.

Prawdopodobnie kupię go ponownie.

A jaki jest wasz ulubiony tusz do rzęs? Miałyście styczność z tuszami Rimmel? Jak je oceniacie?

Pozdrawiam! 

31 komentarzy:

  1. Rimmel zupełnie nie jest dla mnie. Mam krótkie rzęsy, więc po każdym tuszu Rimmela wyglądały jak dwie wielkie sklejone rzęsy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, czyżby wszystkie tusze Rimmel tak robiły?

      Usuń
  2. Nie miałam, ale nie lubię jak tusz skleja rzęsy, nawet odrobinę:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam ten tusz kiedyś przez przypadek, bo akurat była na niego promocja. I u mnie sprawdza się REWELACYJNIE. To prawda, na poczatku może i skleja rzęsy, jednak jak się go dobrze wyczesze to są piękne! Mnie ta szczoteczka tylko nie odpowiadała, bo nie potrafię się taką dużą umalować(no dobra, żadną nie potrafię :) Ale tuszowi nic nie mogę zarzucić. Wręcz przeciwnie, to mój ulubieniec, obok tego żółtego z meybelline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, rzęsy rzęsom nierówne! :) a raczej każdy ma inne wymagania.
      Ja też mimo wszystko bardzo go lubię i pewnie chętnie do niego wrócę.

      Usuń
  4. gdyby nie sklejał rzęs...uwielbiam tusze które mają to do siebie,że nie powodują takiego efektu więc ten odpada:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Daje bardzo fajny efekt, gdyby jeszcze tylko nie sklejał rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, gdyby nie sklejał byłoby super... :)

      Usuń
  6. Ja póki co nie mam jakiegoś ulubionego.Póki co te co miałam to się sprawdzały w większości. Obecnie mam z maybelline i jest ok.Ja ogólnie mam w miarę długie rzęsy i zazwyczaj wystarcza mi jedna warstwa tuszu, żeby osiągnąć fajny efekt a po dwóch są już mega długie i pogrubione. Ja nie lubię jak mi się tusz osypuje a jak mam lekko posklejane to staram je sobie rozdzielić wykałaczką, ale nie miałam jeszcze jakiegoś tuszu, który mi jakoś strasznie sklejał rzęsy. Teraz kończę ten i tak wyszło że teraz w kolejce czekają 3 następne (bo akurat były fajne promocje) i nie wiem który pierwszy wybrać xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie też nie narzekam na długość swoich rzęs i większość tuszy nieźle sobie z nimi radzi, ten ogólnie też nie jest zły.
      A jaki masz dokładnie ten z Maybelline?
      Rozdzielanie rzęs wykałaczką? Ja bym się bała :D

      Usuń
  7. Dla mnie tusz musi przede wszystkim pogrubiać i wydłużać. W zeszłoroczne wakacje zakochałam się w maskarach z Maybelline. Jestem im wierna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kiedyś wypróbować tych tuszy Maybelline. :)

      Usuń
  8. Maybelline one by one, ale już chcę wypróbować moich nowych tuszy :D
    Tak, ale naprawdę sporadycznie bo rzadko mam posklejane, raczej jak np za dużo tuszu nałożę i są sklejona i wygląda to okropnie a nie mam czasu że by zmywać cały makijaż i na nowy się malować :D Ja się nie boję, zawsze ostrożnie, a ogólnie mam jakąś wprawę, ani ręce mi nie drżą ani nic. Nigdy nie miałam żadnych obaw. Tak samo jak zawsze się mnie wszyscy pytają jak ja mogę sobie wkładać soczewki do oczu i je później wyjmować a dla mnie to całkiem normalne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkładania soczewek też sobie nie wyobrażam :D mam chyba zbyt wrażliwe oczy :D
      A te nowe tusze jakie masz? :D

      Usuń
    2. jeden kupiłam taki tani ok 9zł z lovely (taki żółty) na wizażu ma wysoką ocenę i ogólnie słyszałam że dobry więc chciałam spróbować . Drugi z eveline big volume lash professional natural bio formula- kupiłam bo akurat w hebe była promocja -20% na wszystkie maskary a w hebe mają szafę eveline a ten tusz też chciałam spróbować i akurat się okazja natrafiła. A ten trzeci max factor 2000 calories, który kupiłam jak już miałam te 2 nawet nie otwarte, ale akurat zrobiłam w super pharm zakupy za powyżej 35 zł i mogłam dostać ten tusz za 9,99, więc szkoda było nie skorzystać.

      Usuń
    3. O kurcze to trochę tego masz :) mam nadzieję, że będą notki z recenzjami! :)

      Usuń
    4. jak mi się uda jakoś fajnie na zdjęciach pokazać efekt to oczywiście, tylko ja jakiegoś super aparatu to nie mam :D Na razie skończę to co mam i zabieram się za testowanie nowych :D Może interesuję cię któryś to mogę go użyć jako pierwszy

      Usuń
    5. Ja też nie mam super aparatu dlatego zdjęcia jakie są, widać :) hmm chętnie bym przeczytała o tym Eveline :)

      Usuń
    6. ok też tak myślałam żeby pierwszy Eveline, nigdy nie miałam nic z kolorówki z Eveline :D

      Usuń
    7. Ja właśnie też nie, dlatego to mi pierwsze przyszło do głowy :D

      Usuń
    8. ja wcześniej nie miałam dostępu do kolorówki Eveline :D a teraz mam hebe blisko i mam jeszcze jedną taką fajną drogerię, w której są kosmetyki, których nie ma w normalnych drogeriach np paese, virtual, gosh, miyo, joko, vipera, hean, ingrid, lumene, więc jestem mega zadowolona z tego powodu :D

      Usuń
    9. Ojej! Ale Ci fajnie :) u mnie nie ma tych kosmetyków :(

      Usuń
  9. Z tuszami rimmel nie miałam styczności,póki co chce wykończyć Big& Beautiful Astora.Do tych naj zaliczam SuperShock Max z Avonu fajna szczoteczka dzięki czemu nie było efektu sklejenia i niezłe wydłuzenie rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten tusz z Avonu, nie był zły, fajne było w nim to, że rzęs nie sklejał, chyba dzięki silikonowej przeogromnej szczotce :D

      Usuń
  10. Fajnie wydłuża rzęsy :) Szkoda właśnie, że je skleja... Nigdy nie miałam żadnego tuszu z Rimmela, ale trzeba próbować, dopóki nie trafi się na ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja szukam wciąż swojego tuszowego ideału ;)

      Usuń
  11. Fajnie wydłuża ale faktycznie skleja, ja używam Max Factora -2000 cal. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje mnie do dalszego działania, więc serdecznie za każdy dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...