Balsamie o balsamie, czemuż nie robisz nic prawie? Balsam do włosów z pokrzywą zwyczajną, Green Pharmacy.

Bardzo lubię kosmetyki Green Pharmacy do włosów, większość rzeczy jakie miałam, a miałam sporo u mnie sprawdziły się świetnie. Jednak jak to często bywa w całej gamie cudowności musi trafić się coś nie do końca udanego. Takim nie do końca udanym produktem jest dla mnie balsam do włosów zniszczonych, łamliwych i osłabionych z pokrzywą zwyczajną. 



Konsystencja balsamu jest bardzo przyjemna, dość rzadka, ale nie na tyle by spływała z dłoni. Bardzo przyjemnie aplikuje się produkt na włosy, który z nich nie spływa, włosy go szybko "piją". Zapach, tu mogłabym mówić tylko źle, bo o tyle o ile ziołowy zapach w innych specyfikach GP mnie nie drażni (no pomijając szampon przeciwłupieżowy :D), tak ten jest dość odrzucający i bardzo nachalny.
Kiedy użyłam go pierwszy raz już wiedziałam, że się nie polubimy. Byłam przyzwyczajona do tego, że już podczas nakładania odżywki/balsamu moje włosy miękły, stawały się delikatnie i łatwiej było je rozdzielić, w tym przypadku nic takiego nie miało miejsca. Moje włosy bardzo tego potrzebują z racji tego, że po większości myjadeł do włosów jakich używam są bardzo "tępe". Oprócz tego, że źle się nakłada to nie widzę żadnej poprawy stanu włosów po jego stosowaniu.
Znalazłam jednak dla niego zastosowanie i kładę go pod olej gdzie sprawdza się całkiem nieźle, mam wrażenie jakby wzmacniał działanie oleju. Tak więc sam w sobie marny z niego produkt, ale pod olej nadaje się idealnie.
W składzie ma silikon, ale z tych delikatniejszych, dający się zmyć łagodnym szamponem, ma też parafinę, ale oprócz tego znajdziemy też mocznik, oraz wyciąg z łodygi skrzypu polnego.
Jego cena to około 8zł za 300ml. 

Lubicie kosmetyki Green Pharmacy? Mieliście ten balsam? A może polecacie jakieś inne od Green Pharmacy?

19 komentarzy:

  1. Z tej firmy preferuję kremy do rak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jeden, ale był taki sobie :(

      Usuń
  2. Aktualnie jestem zakochana w jego bracie - z granatem i olejem arganowym! :) Świetnie spisuje się w każdej formie - pod olej, do odżywki w sprayu, na pierwsze O, drugie O, jako b/s - cudo moje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować i szamponu i balsamu, bo już którąś osoba go poleca :)

      Usuń
  3. Nie lubie, wydaje mi się, że wszystkie kosmetyki tego typu obciążają mi włosy. Albo źle stosuje... U innych działają cuda, a mnie szlag chce trafic bo tyle co umyje włosy, nałoze jakis specyfik i po spłukaniu i wysuszeniu wygląda jakby nie byly myte. A dobrze spłukuje, nie raz wylałabym cała wanne wody a i tak jest to samo -.-

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi dodatkowo obciążył jeszcze, nie lubię go, ale wersję z granatem i arganem bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie poza szamponem póki co nic tej firmy się nie sprawdziło, po prostu działanie żadne, a szkoda. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szampony działają świetnie, chyba wszystkie :P

      Usuń
  6. Miałam ten balsam i z moimi włosami kompletnie nic nie robił.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubie green pharmacy, niby green i eko a sklady niczym sie nie roznia od produktow nieeko ;<

    OdpowiedzUsuń
  8. A miałaś ten z olejem arganowym i granatem? Ja go właśnie mam, czeka na swoją kolej grzecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja nie lubię tej marki, miałam sporo kosmetyków: szampony, kilka odżywek, płyn do higieny intymnej - żaden kosmetyk mnie nie uwiódł :(
    niektóre były wręcz okropne (zwłaszcza balsamy do włosów).

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic z tej firmy, ale nie lubię takich zapachów więc nie kupiłabym niczego z GP.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miesiąc temu kupiłam ten balsam, żeby moje włosy w końcu wróciły do formy. Niestety, ale po użyciu balsamu mam wrażenie, że zamiast im pomóc dobija je doszczętnie... Są obciążone, wręcz w opłakanym stanie. Nie polecam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama wiesz, że się lubią z tą firmą :) Akurat żadnego balsamu do włosów nie miałam ... ale w jakiś myślę zainwestuję :).

    OdpowiedzUsuń
  13. z GP jest tak że albo cudo albo bubel, nie robia sredniaków i chyba to dobrze.
    Tego balsamu nie miałam, ale z racji że mamy podobne włosy wymaganiowo nie zainwestuję w dziada bo nie mam zbytecznej gotówki :D a nawet jakbym miała to bym ją przejadła :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupilam sobie całą pielęgnację z GP i nie mogę się przyzwyczaić :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje mnie do dalszego działania, więc serdecznie za każdy dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...