Babeczka to czy budyń - oto jest pytanie! Vanilla Cupcake od Yankee Candle.

Cześć.
Wiosenna burza dopadła i Was? Mi pokrzyżowała plany, bo okna miałam myć a wyszło jak zawsze!
Bardzo lubię zapach wanilii, ogólnie lubię wszystko co słodko smakuje, słodko pachnie i ogóle jest słodkie. Nic więc dziwnego, że jednym z pierwszych zapachów jakie wybrałam zamawiając YC była Vanilla Cupcake.


Dopiero teraz na zdjęciu zauważyłam jaką słodką naklejeczkę ma ten wosk! Ach ten mój refleks. No nic, pomińmy naklejeczkę.
Niezmiernie się cieszyłam kiedy ową babeczkę miałam wrzucić do pieca, tfu! do kominka. W końcu wrzuciłam no i takie małe zdziwienie, bo.. nie poczułam prawie nic, ale z racji tego, że ja dobra dziewczyna z natury jestem (tylko ludzie mnie wkurzają!) to dałam mu drugą szansę.
Za drugim razem było lepiej, pokój wypełnił ładny, słodki, kremowy zapach. Nie wiem co producent miał na myśli nazywając wosk babeczką waniliową, ewentualnie jest opcja, że ja wąchałam jakieś lewe babeczki, bo czuję w tym wosku 150% budyniu! Taki bulgoczący jeszcze na kuchence budyń waniliowy.
Wosk jest bardzo intensywny i ma "ogon" ciągnie się daleko i długo. Czuć go i czuć. Ja tam bardzo go lubię, o mdłości mnie nie przyprawił, ale ja to ja, łasuch także zapachowy.

Mieliście? Macie? Lubicie wanilię?

Pozdrawiam i ściskam mocno.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...