Zakupiłam go w Rossmanie, świetnie spełnia swe zadanie!

Witam wszystkie miłe Panie,
dziś się coś dziwnego stanie, 
dzisiaj notka wyjątkowa,
w rymy kleję swoje słowa!

Dzisiaj będzie o toniku,
wszak w drogeriach ich bez liku,
jednak u mnie na tapecie
ten z Rossmanna, zostaniecie?


Może nazwa Wam coś powie,
Synergenem on się zowie,
celem jest mieszana cera,
ma alkohol, będę szczera!


Buteleczka wśród zieleni,
pięknie się przy świeczkach mieni,
a do tego jest wygodna,
rzekłabym, że niazawodna
bardzo łatwo się otwiera
etykietka się nie ściera, 
wszystko działa jak należy
w końcu na tym Nam zależy.


W środku płyn jest przezroczysty,
jasny, rzadki i przejrzysty.
Zapach cóż, alkoholowy,
 nie przyprawia o ból głowy,
można wyczuć w nim coś jeszcze
co przyprawia mnie o dreszcze,
są to aromaty miłe
dają do stosowania siłę.

Sam preparat ściąga cudnie
rano, wieczór i w południe,
to uczucie jest wspaniałe
kiedy wsiąka w płatek mały, 
cały trud Twój i zmęczenie,
toż to nerwów ukojenie! 
Skóra gładka i matowa,
 jakby była całkiem nowa
taka miła jest w dotyku
po tym świetnym specyfiku!
Nie wysusza też nadmiernie,
cieszę z tego się niezmiernie. 

Chociaż spełnia swe zadanie
kupić go nie będę w stanie
gdyż ambitne moje plany
tonik mieć niezakrapiany!

Miałyście może ten tonik? 
Czy należy się ukłonik? 
Może inne polecacie? 
Mam nadzieję, że znać dacie!
Dajcie znać też Moje Drogie
takie notki Wam nie srogie?
Czy wolicie myśli moje
czytać prozą, już się boję!

Dziś pozdrawiam Was gorąco,
słodko, czule, czarująco!

50 komentarzy:

  1. Rymowanie doskonale masz opanowane :D a produktu nie znam, jeśli chodzi o tonik to wierna jestem Garnierowi różowemu od kilku dobrych lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero niedawno zaczęłam używać jakiegokolwiek toniku (aż wstyd się przyznać!), ten z notki wymieniłam na bezalkoholową Ziaję :)

      Usuń
  2. hahah, świetne to rymowanko i wyszło Ci super :)
    nie miałam tego toniku, bo używam ogórkowego od ziaji (do cery mieszanej i tłustej), jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A będzie coś dla facetów w recenzji? ;)
    Tak dla odmiany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym mieć jakiegoś testera, którego odczucia mogłabym spisać :P póki co takiego brak! :D

      Usuń
  4. zajebiste rymy :D hmmm... ja niedawno poznałam spoko tonik z Kauflandu za 5zł ;P i ma całkiem przyjemny skład, alkoholu nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O muszę się rozejrzeć, skoro alkoholu nie ma :)

      Usuń
  5. tzn. to jest tonik Hean :D ale nigdzie indziej do nie widziałam. jest na dolnych półkach, taki zielony ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratka tosz to niesłychana,
    że rymujesz tak od rana.
    O toniku czytać chciałam
    Co jeszcze go nie miałam.
    Twój tekst, mówiąc skromnie
    Pomógł dla mnie ogromnie.
    Tonik wszak ja trzeźwy lubię
    Lecz wśród składów się jeszcze gubię.
    Notka Twoja jest prze miła
    Świetnie przy niej się bawiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz miło mi niezmiernie,
      że nie czytasz tylko biernie
      ale także komentujesz,
      zacnie przy tym też rymujesz!

      Usuń
  7. Takie wpisy zdecydowanie są fajniesze niż normalne :D I bardziej po Twojemu, no.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Sec, są zdecydowanie bardziej moje :D

      Usuń
  8. ale miałam zabawę czytajac te rymowanki, super!!! :)
    tego toniku nigdy nie mialam, ale ogolnie stawiam raczej na wodę rózaną zamiast toniku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dużo czytałam o tej wodzie różanej :)

      Usuń
  9. heh, wiesz, mi się bardzo podoba taki lekki, inny sposób przedstawiania produktów:) Z przyjemnością czytałam - świetnie!
    A co do samego toniku, staram się używać nie "zakrapianych", albo, by chociaż alkohol był nisko w składzie...

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się właśnie też przestawiałam i mam bezalkoholowy :)

      Usuń
  10. Ale fajnie rymujesz ! Nie znam tego toniku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudowne rymy! :D
    Toniku nie znam, ale nie będę mogła użyć, bo zaczynam kwasy... :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no to fakt, nie będziesz mogła :) :P

      Usuń
  12. Bardzo ciekawa notatki ;) a pomysł z rymami świetny!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Odjazdowy wierszyk, Mickiewicz pochwala :D Osobiście unikam od jakiegoś czasu toników z alkoholem, więc raczej go nie wypróbuję :)
    Obserwuję i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rymuj, rymuj ;) Aż pojawił mi się uśmiech na twarzy i nie pominę dalszych wpisów - będę obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale super napisana notka ! Od razu wszystko się lepiej i szybciutko czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co za heca, co za czary,
    Cały post był rymowany!
    Chętnie czytam Twą poezję,
    a właściwie wirtuozję.
    Ogromny posiadasz rymowania talent,
    a w blogerskiej sferze jest to chyba ewenement.
    Także rymuj Dziewczyno, rymuj do woli,
    Jestem pewna, że grono czytelnicze na to zezwoli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach jak miło, jak wesoło,
      że pochwalają wszyscy wkoło
      skromny post mój rymowany
      tak na szybko wymyślany!

      Usuń
  17. "gdyż ambitne moje plany
    tonik mieć niezakrapiany!" - hahaha! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. o proszę, poetka :D
    Ja polecam tonik Fitomedu, może nie zrymuję o nim pięknie, ale warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poetka to za dużo słowo, ale dziękuję! :*

      Usuń
  19. Świetny pomysł z tym rymowanym postem :D A tego produktu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam go,ale na pewno się mu przyjrzę w najbliższym czasie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie przeszkadza Ci alkohol to przyjrzyj się :)

      Usuń
  21. Ale fajny post. :)

    A toniku nie używałam i raczej się nie skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Im - Miszcz! :D
    Kochana, Pezet byłby z Ciebie dumny :P.

    Tego toniku nie znam, w sumie zazwyczaj nie używam tego typu kosmetyków.
    Jedynie w okresie wiosenno-letnim stawiam na wodę różaną.
    A aktualnie stosuję tonik z kwasami z BU, jako że czas już najwyższy, coby się odmłodzić :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pezet <3 *.*

      Tonik to najważniejszy kosmetyk ze wszystkich do twarzy! Musisz używać Kochana :)

      Usuń
    2. No raczej, że Pezet ;D, już ja dobrze wiem, Kto Cię jara ;P.

      Najważniejszy dla mnie jest dobry płyn do mycia twarzy, który zmywa dobrze cały shit po całym dniu i nie podrażnia. Oraz krem - regenerujący, odmładzający :P, i z filtrem 50+.
      Jeśli mam powyższe tonik do szczęścia mi niepotrzebny ;).

      A propos Pezeta i Focusa <3 of course :D, ostatnio na nowo odkryłam to ==>http://www.listenonrepeat.com/watch/?v=GaoAlNzSne4 :D.

      Usuń
    3. Kochana moja, masz rację we wszystkim jednak bardzo ważne jest przywracanie skórze naturalnego pH i właśnie do tego służy tonik :)

      Uwielbiam ten kawałek <3

      Usuń
  23. Pewnie masz rację, ale jakoś do takiej pielęgnacji zmobilizować się nie mogę. Może z czasem to się zmieni :).

    Kawałek szakuncowy, fakt :D.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje mnie do dalszego działania, więc serdecznie za każdy dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...